Pomnik Mikołaja Kopernika
Pomnik autora rewolucyjnego dzieła “O obrotach ciał niebieskich” znajduje się na Starym Rynku tuz przed ratuszem. Mikołaj Kopernik urodził się 19.02.1473 r w Toruniu i choć większość życia spędził on poza Toruniem, to dziś nie wyobrażamy sobie tego miasta bez Kopernika. Pomnik pochodzi z 1853 roku, a pomysłodawcą postawienia pomnika Kopernikowi był Stanisław Staszic. Pomnik można podziwiać od dnia jego odsłonięcia czyli 25. 09. 1853 roku. Jest to figura mierząca ok.2,5m, odlana z brązu. Mikołaj Kopernik odziany jest w profesorską togę, w jednej dłoni trzyma astrolabium a drugą wskazuje niebo. Na cokole można przeczytać: “Nicolaus Copernicus Thorunensis, Terrae motor, Solis Caelique stator”, co oznacza: “Mikołaj Kopernik torunianin, poruszył Ziemię, wstrzymał Słońce i niebiosa”. Pomnik Kopernika jest tą atrakcją Torunia, którą zwiedzający najchętniej odwiedzają. Można powiedzieć, że Kopernik stał się pupilem mieszkańców miasta oraz studentów, którzy co roku podczas juwenaliów przebierają swojego ulubieńca. Toruń rozwijał się w błyskawicznym tempie. W XIII wieku powstały tu budynki gospodarcze, waga miejska oraz wieża rynkowa o wysokości ok 22m. Budowa ratusza rozpoczęła się po otrzymaniu przez miasto przywileju w XIV wieku. I tak powstał jednopiętrowy ratusz z wieżą w kształcie czworoboku. Wkrótce budowla zostaje wzbogacona o piętro. Ratusz uległ poważnemu zniszczeniu na wskutek pożaru po oblężeniu Torunia przez Szwedów w 1703 roku. Dzisiejszy wygląd ratusza jest efektem licznych renowacji. Warto wspiąć się na wieżę ratusza, skąd można podziwiać panoramę miasta. Widać stąd ruiny zamków oraz brzeg Wisły. W Ratuszu znajduje się muzeum Okręgowe, które powstał po drugiej wojnie światowej. Dla tych, którzy maja problemy z odnalezieniem się w nowym miejscu, Ratusz będzie świetnym punktem orientacyjnym. W piwnicach Ratusza znajdują się puby – coś dla miłośników piwa i dobrej muzyki. Ratusz w Toruniu jest doskonałym obiektem turystycznym, od którego warto zacząć wędrówkę po tym pięknym mieście. W pobliżu Ratusza można kupić słynne toruńskie pierniki. Zamek Krzyzacki był pierwszym, jaki postawili Krzyżacy na ziemi chełmińskiej. Ma on kształt podkowy i mieści się na wzniesieniu nad Wisłą. Początkowo, około X wieku, mieścił się tutaj gród obronny. Zamek Krzyżacki powstawał w latach 1233-36, najpierw drewniany a później ceglano-kamienny. Po bitwie pod Grunwaldem, zamek przebudowano i powiększono dla większej liczby zakonników. Jednak w 1420 roku Zamek Krzyżacki trawi pożar i już wkrótce zakonnicy tracą swoją twierdzę – w 1454 roku mieszkańcy miasta oblegają i zdobywają zamek. Rada Miejska nakazuje zniszczyć zamek i w dniu dzisiejszym możemy podziwiać jedynie jego ruiny, które swoja uroda przyciągają turystów. Jeśli zastanawiasz się, jak zamek mógłby wyglądać współcześnie, gdyby nie został zniszczony, to warto odwiedzić Muzeum Okręgowe w Toruniu. Jest tam obraz autorstwa Waltera Zieglera, który przedstawia wyobrażenie o zamku. Niewiele pozostało z dawnej świetności zamku, ale warto go odwiedzić, ponieważ często odbywają się tam koncerty oraz występy teatralne. Zamek jest również jednym z ulubionych miejsc młodych, zakochanych torunian.
Wiele mówi się o tym, iż życie w akademiku to jedna wielka impreza, nie dziwi zatem, iż wiele osób robi wszystko, by się tam znaleźć. Z kolei rodzice niesfornych, nie mających nas sobą kontroli studentów robią wszystko, by zapewnić im mieszkanie w warunkach nieco bardziej sprzyjających nauce. Niemniej jednak wielu studentów, głównie ze względu ekonomicznych, od października pojawi się w domach studenckich. To właśnie tak będą mieszkać w czasie pierwszych dni na studiach, później zawsze mogą spróbować znaleźć inne mieszkanie. Największą wadą akademików jest fakt, iż bardzo często panuje tam hałas, gdyż ściany są mało odporne na dochodzące z otocznia dźwięki. Poza tym większość studentów musi korzystać ze wspólnej kuchni i łazienki. Tylko nieliczni mogą liczyć na to, iż uda im się trafić do pokoju jednoosobowego, bowiem w akademikach nie ma zbyt wielu takich miejsc. Większość będzie musiała dzielić niewielki pokoik z kilkoma innymi studentami. O tym, iż akademiki nie są najlepszym rozwiązaniem świadczy fakt, iż większość przynajmniej próbuje wynająć coś samodzielnie. Większości studentów zależy na tym, by utrzymać się na studiach za jak najniższą cenę, niestety może okazać się, iż rzeczywistość zweryfikuje niejedną opinię na temat wydatków. Przede wszystkim wybierające się na studia stacjonarne osoby powinny zdawać sobie sprawę z tego, iż najwięcej pieniędzy pochłaniać będzie wynajem mieszkania. Okazuje się bowiem, iż wynajęcie pokoju w dużym mieście jest dość drogie. W końcu ludzie zdają sobie sprawę z tego, iż akademiki cieszą się coraz mniejszą popularnością i ludzie marzą o tym, by mieszkać w nieco bardziej komfortowych warunkach. Może okazać się zatem, iż za wymarzony własny kąt przyjdzie nam słono zapłacić. Będziemy mieli wielkie szczęście, jeśli w Warszawie, Gdańsku czy Poznaniu uda nam się znaleźć kąt za mniej niż pięćset złotych. Mowa oczywiście o warunkach, w których będzie można normalnie funkcjonować, bo za lokum o spartańskich warunkach przyjdzie nam oczywiście zapłacić znacznie mniej. Mogłoby się wydawać, iż korzystniejsze będzie wynajęcie jednego pokoju we dwie osoby, jednak w rzeczywistości takie rozwiązanie opłaci się jedynie w większych mieszkaniach.