Wpisy oznaczone tagiem 'stygmatyk'

Miejsca cudów

30Włochy obfitują w miejsca mniejszych lub większych cudów chrześcijaństwa. Pierwszym takim miejscem jest San Giovanni Rotundo, miejsce działalności słynnego Ojca Pio, stygmatyka. Ojciec Pio był znany jako doskonały spowiednik i ksiądz. Po otrzymaniu stygmatów, Kościół długo wątpił w ich prawdziwość i poddawał go próbom. Ostateczne uznanie dla działalności Ojca Pio zostało okazane przez Jana Pawła II, który kanonizował zakonnika. W roku 2008, 40 lat po jego śmierci, ciało zostało ekshumowane. Według świadków było nienaturalnie dobrze zachowane. Obecnie jest wystawione na widok publiczny. Lanziano to kolejne miejsce cudu, tym razem eucharystycznego. W VIII wieku miało tu rzekomo miejsce prawdziwe przeistoczenie hostii i wina w ciało i krew Chrystusa. Relikwie te nadal są przechowywane w miejscowym kościele w ozdobnym relikwiarzu. Innym ważnym dla chrześcijaństwa miejscem we Włoszech jest Manopello, małe miasteczko, rzadko odwiedzane przez turystów. W miejscowym kościele przechowywana jest tzw. Volto Santo, całun z wizerunkiem Chrystusa. Tkanina wykonana jest z bisioru, cennego materiału, którego produkcja jest obecnie zaniechana ze względu na wysokie koszta. Po tkaninie tej nie da się pisać czy malować, jest też niezwykle cienka. Wedle tradycji jest to chusta którą Jezus miał na twarzy w swoim grobie, zaś odbity na niej wizerunek pochodzi z chwili zaraz po zmartwychwstaniu, gdyż oczy Jezusa są półotwarte. Czy to prawda, każdy musi ocenić samodzielnie, ale wizerunek z Manopello robi olbrzymie wrażenie. Jadąc krętymi serpentynami dróg na wzgórze Monte Cassino trudno sobie wyobrazić zdobywanie tego miejsca na własnych nogach, bez żadnych udogodnień i na dodatek pod ostrzałem niemieckich karabinów. A jednak, dzięki polskim oddziałom, udało się i alianci zdobyli wzgórze. Klasztor benedyktynów na Monte Cassino był pierwszą siedzibą tego zakonu, założoną przez św. Benedykta z Nurski. Przez stulecia klasztor był wielokrotnie atakowany ze względu na dobre położenie strategiczne. Kompletnie zrujnowany podczas II wojny światowej, po wojnie został pieczołowicie odbudowany i obecnie prezentuje się naprawdę wspaniale. Wędrując po kolejnych dziedzińcach łatwo odczuć klasztorny spokój, zaś widoki z krużganków są olśniewające. Widać też stamtąd polski cmentarz wojskowy, na który warto się udać później. Miejsce pochówku generała Andersa i wielu jego żołnierzy na długo zapada w pamięci. Rzadko odwiedzane przez turystów gwarantuje spokój i ciszę. Warto tam na chwilę przystanąć i oddać hołd wojennemu poświęceniu.